Blog o sporcie, jedzeniu, podróżach i inspirującym życiu

Frankfurckie Rio de Janeiro, czyli karnawał w Niemczech

Frankfurckie Rio de Janeiro, czyli karnawał w Niemczech

Karnawał! Kiedy o nim mowa, zapewne większości z Was w tym momencie przychodzi na myśl parada karnawałowa w Rio de Janeiro, z królującą na ulicach sambą i wielkimi pióropuszami. Jednak, jak się w tym roku przekonałam, to nie jedyne miejsce na świecie z zakorzenioną tradycją kolorowych pochodów, wymyślnych kostiumów, muzyki i tańca. Dlatego, chociaż ten czas już za nami, to z przyjemnością powracam myślami do tegorocznej parady karnawałowej we Frankfurcie nad Menem, którą miałam przyjemność obserwować.

Skąd karnawałowa tradycja na świecie?

Początki tej tradycji sięgają średniowiecza. Z jednej strony karnawał jest silnie związany z chrześcijaństwem, ponieważ zazwyczaj jest to okres pomiędzy świętem Trzech Króli (6 stycznia), a Środą Popielcową rozpoczynającą Wielki Post. Sama nazwa pochodzi od włoskich słów carne (mięso) i vale (usuwać), czyli pożegnanie z mięsem.

Z drugiej strony, ma też swoje świeckie korzenie, wywodzące się z XI-wiecznej Wenecji. Właśnie tam powstała idea corocznych zgromadzeń mieszkańców w kolorowych maskach. Była to wówczas jedyna okazja, aby różne klasy społeczne mogły się ze sobą spotkać i wspólnie bawić. Właśnie dzięki zakładanym tego dnia maskom wszyscy, bez względu na pozycję społeczną, byli wobec siebie równi.

Karnawał we Frankfurcie 

Karneval, czyli jak Niemcy obchodzą karnawał

Tradycja świętowania karnawału dotarła również do Niemiec. Najbardziej hucznie obchodzi się go w Nadrenii, czyli geograficznej krainie górnego i środkowego Renu. Zwłaszcza w Kolonii. Jednak karnawałowe parady organizowane są w całym państwie. Zgodnie z tradycją powinny się one odbywać w tzw. Rosenmontag, czyli różany poniedziałek, to jest ostatni poniedziałek karnawału. Ze względów praktycznych pochody często organizowane są w weekend poprzedzający ten dzień.

Co ciekawe, ten kulminacyjny punkt karnawału zawsze zaczyna się 11 minut po pełnej godzinie. Ma to związek z dniem rozpoczynającym karnawał w Niemczech, czyli 11 listopada.

 

Karnawał we Frankfurcie

Karnawał we Frankfurcie

Frankfurcka parada, którą mogłam obserwować w tym roku, wzbudziła we mnie pozytywne emocje i wywołała uśmiech na twarzy. Poza kolorowymi, często bardzo wymyślnymi strojami, wspaniałymi platformami, niezliczoną ilością słodyczy, rozdawanych obserwatorom wydarzenia, muzyką i tańcem, można było obserwować śwetnie bawiących się ludzi, którzy, nie biorąc udziału w paradzie, sami przychodzili ubrani w kolorowe kostiumy. 

Oczywiście nie zabrakło też nawiązań do polityki…

Trump na paradzie we Frankfurcie

 

Angela Merkel na paradzie we Frankfurcie

Z tradycją związany jest również okrzyk uczestników parady, tzw. okrzyk klaunów. Machając ręką wykrzykują „Helau!”, w Kolonii jest to „Kölle Alaaf!”, a w północnej części Niemiec „Ahoi!”.

Parada karnawałowa we Frankfurcie

Chociaż kolejny karnawał dopiero za rok, to warto sobie wcześniej zaplanować swój zimowy urlop i wybrać jedno z miejsc, gdzie obchody karnawałowe są najbardziej spektakularne.

Ze względu na weekendowy termin większości tego typu wydarzeń w Niemczech, polecam wybrać się tam po prostu na weekend. Taki wyjazd można też połączyć ze zwiedzaniem innych, bardzo ciekawych miejsc, o których opowiem w kolejnych moich wpisach.      



29 thoughts on “Frankfurckie Rio de Janeiro, czyli karnawał w Niemczech”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *