Blog o sporcie, jedzeniu, podróżach i inspirującym życiu

Wegańska Warszawa

Wegańska Warszawa

Było już o tym gdzie pojechać na weekend, co zjeść, jakie ciasto upiec, jak zrobić zdrowe smoothe i jak to potem wszystko spalić. A może by tak pójść do miłej knajpki na zdrowy i pyszny wegański posiłek? Tym bardziej, że w zeszłym roku wegański serwis internetowy Happy Cow sporządził listę 10 najbardziej prowegańskich miast na świecie. Na podium znalazł się Berlin, Los Angeles i… Warszawa!

Nie jestem weganką, ale lubię próbować nowych rzeczy i w taki sposób urozmaicać wegetariańską dietę. Tak, urozmaicać, chociaż niektórzy z pewnością uznaliby to za jej ograniczenie. Odpowiednio dobrana dieta wegetariańska/wegańska powoduje, że nie odczuwa się potrzeby jedzenia mięsa. W moim przypadku było tak, że zawsze jadłam go mało, nie lubiłam wędlin, a z karpiami w pływającymi wannie rozmawiałam. Wyeliminowanie mięsa nie stanowiło dla mnie problemu. W dużym stopniu wpłynęła świadomość w jaki karygodny sposób zwierzęta hodowlane są traktowane od początku do końca swojego żywota. Jajka i mleko też nie zawsze pochodzą z krainy szczęśliwości, dlatego staram się te produkty ograniczać. Chyba, że mam pewność, że pochodzą one ze sprawdzonego żródła, a zwierzęta są tam naprawdę dobrze traktowane.

W Warszawie jest aż 38 wegańskich restauracji. A w jednej z nich pierwszy raz byłam dopiero… w lutym. Zawsze chodziłam do “normalnych” restauracji, wybierałam opcję bezmięsną i nie było problemu. Dlatego ciekawą nowością była dla mnie wizyta w Vege Miasto (ul. Solidarności 60).

Vege Miasto to mała, przytulna i… zatłoczona knajpka. Z reguły na stolik trzeba trochę poczekać. Gdy planujemy spotkanie w większym gronie lepiej zrobić rezerwację (wówczas do ceny końcowej doliczane jest 10%). Vege Miasto ma ciekawą ofertę lunchową, danie tygodnia (placek po zbójnicku to mój hit) i dania z karty.

Placek po zbójnicku (z tofu i szpinakiem)
Pieczony batat z warzywami i pestkamk granatu
Tortille ze szpinakiem i tofu

Jedzenie jest pyszne i świeże. Nie trzeba na zamówione dania specjalnie długo czekać, a obsługa jest miła i sprawna. Jedną moją uwagą może być to, że te dania są za… duże 😉 Chyba aby utrzeć nosa tym wszystkim mięsożercom twierdzącym, że zieleniną nie można się najeść 😉 A przecież trzeba zostawić trochę miejsca na deser, bo ciasta w Vege Mieście to poezja. Polecam przede wszystkim bananowca. Nie wiem co tam jest oprócz bananów, ale to chyba jedno z najlepszych ciast jakie kiedykolwiek jadłam.

Dań lunchowych nie próbowałam, ale widziałam jak inni zajadają się ze smakiem. Oferowane dania tygodnia mogę za to polecić. Oto niektóre z nich: Kuchnia roślinna (wegańska czy wegetariańska) to ciekawa opcja, ale wiem, że nie dla każdego. Warto jednak próbować ciekawostek kulinarnych, odwiedzać takie miejsca jak Vege Miasto i otwierać się na nowe doznania smakowe. Ograniczenie mięsa jest także z korzyścią dla naszeg zdrowia, o ochronie środowiska już nie wspominając… Odsyłam do strony
Otwarte klatki – 3 argumenty za ograniczeniem mięsa



6 thoughts on “Wegańska Warszawa”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *